Zakupy internetowe – hit czy kit?

Wszyscy znają, niektórzy kochają, a ja.. przeżyłam jedno z kolejnych rozczarowań internetowych zakupów tegorocznego sezonu wyprzedażowego.

Zakupy przez Internet to dziś dla wielu z nas norma. Kupujemy w ten sposób już chyba wszystko. Oszczędzamy czas, nerwy (szczególnie jeśli Twoim codziennym towarzyszem jest kilkumiesięczny maluszek lub kilkuletni urwis), pieniądze. Choć, co do oszczędności finansowych, zdania są podzielone.

Moja przygoda z internetowymi zakupami zaczęła się od tych spożywczych. Ale ostatnio podjęłam próby zakupów odzieżowych. I co? Zupełna klapa! Piękna  bluza, nieco sportowa, z wyszywaniem, które nadawało jej ciut elegancji okazała się niedopasowanym, średniej jakości ciuchem…

Wiem, wiem, przecież dokładna rozmiarówka łącznie z długością rękawów była podana na stronie, a opis produktu zawierał charakterystykę tkaniny, z której bluza była wykonana..

Ale zanim zmierzę wszystkie możliwe obwody podane w tabelce na stronie i zgoogluje nazwę materiału… wyjdę do sklepu i wrócę z produktem bez potrzeby czekania i umawiania się z kurierem, który planuje mnie odwiedzić w godzinach mojej pracy 🙂

A Wy? Jaki sposób robienia zakupów preferujecie?

Macie dla mnie wskazówki jak polubić zakupy internetowe?

Basia.

DSCN1751

 

Kamelowy płaszcz w roli głównej

Pewnie każda z Was, choć raz w swoim życiu miała, rzecz na którą bardzo czekała, a która przez dłuższy czas nie była w jej zasięgu. Ja od  bardzo dawna chciałam kupić sobie kamelowy płaszcz. I ktoś, mógłby powiedzieć przecież skoro zarabiasz to w czym problem. Pewnie można byłoby do tego tak podejść ale w życiu jest też tak, że doceniamy to na co musimy sobie zapracować, ale też to na co musimy chwilę poczekać. I tak było też z moją zdobyczą. Było kilka warunków, które musiał spełnić. Po pierwsze musiał zmieścić się w kwocie 500 zł (w końcu płaszcz ma się na kilka sezonów- tak sobie tłumaczę kosmiczny jak dla mnie próg cenowy). Po drugie musiał być z materiału, który się nie mechaci. Po trzecie, przymierzając go nie mogłam mieć żadnych wątpliwości. I udało się. Spełnił wszystkie warunki zakupowe. Czy w następnym sezonie będzie wyglądał wciąż doskonale?? Tego nie wiem, ale teraz zamierzam się nim cieszyć i ubierać go tak często jak tylko  temperatura za oknem nie spadnie poniżej – 5 stopni:)

plaszc3

plaszcz 2

szalik

Jeśli chodzi o szalik, to kulki są moim dziełem 🙂 Dobry sposób na szybką przemianę starych, nudnych rzeczy.

plaszcz tyl

płaszcz – ZARA

 

 

 

ŻŁÓBEK. 1png

Niech Nowonarodzony Jezus Chrystus odmieni nasze serca, napełni je pokojem i miłością. Głębokiej radości i odważnego przyjęcia Jezusa Chrystusa do siebie na dziś i na cały Nowy Rok!

życzą: BASIA I EDYTA 

Subiektywny przewodnik serialowy

Dlaczego lubię seriale? I dlaczego te telewizyjne zostały zastąpione produkcjami HBO lub NETFLIX?

Od lat w moim serialowym repertuarze gościły te telewizyjne. Klasyka gatunku w postaci Magdy M., Brzyduli, M jak Miłość (wystąp, kto nie obejrzał choć jednego odcinka:)). Do dziś, być może, oglądałabym owe produkcje, ale utrudnieniem jest fakt, że telewizor zlokalizowany jest w salonie, a codzienne popołudniowe życie kręci się gdzieś pomiędzy kuchnią, pokojem dziecięcym a toaletą.  Czas na oglądanie, choć niewiele, znajduję wieczorem, zazwyczaj już po godzinach emisji seriali telewizyjnych. Ilość czasu to także argument, który sprawia, że wieczorem wybieram serial, a nie film, podczas którego najczęściej zasypiam:) Jeśli film, to kino. Domowa sofa – serial. Kolejny argument dlaczego serial i to produkcji HBO lub NETFLIX? – pan Mąż.

Jakie seriale skradły moje serce? Oto mój subiektywny przegląd. I wiem, nie będę oryginalna. Ale szczerze liczę na wymianę tytułów z Wami:) Do rzeczy:

Suits – jedna z pierwszych produkcji tego typu, które miałam okazje oglądać. Historia prawników w wielkim świecie. Eleganckie silne kobiety i oczywiście miłość. No i w obsadzie świeżo upieczona, najbardziej znana narzeczona ostatnich dni, Meghan Markle.

Gra o tron – klasyka. Z niezwykle wciągającym klimatem, który ja osobiście bardzo lubię. Ale przyznaję, że moja przygoda z tym serialem zakończyła się dość szybko, bo już w pierwszym sezonie, kiedy byłam w stanie błogosławionym i zobaczyłam wątek tzw. krwawych godów (jeśli pomyliłam nazwę, poprawcie mnie).

House of cards – ten serial nie wciągnął mnie od pierwszej chwili. Raczej ukradkiem podpatrywałam jak oglądał pan Mąż. Jednak ostatnie sezony, w których serialowa pierwsza dama stawała się najistotniejszą postacią, pochłonęłam w kilka wieczornych sesji.

3% – to serial w klimacie podobnym do Igrzysk Śmierci lub Niezgodnej. Po obejrzeniu tych dwóch filmów naturalnie wciągnęłam się w serial 3%.

Rita – ta pozycja w moim spisie może być zaskoczeniem. To bardziej ,babska’ produkcja, o losach nauczycielki w skandynawskich realiach. Tytułowa Rita, mimo zagmatwanego życia prywatnego oraz niekonwencjonalnych metod wychowawczych, z dużym powodzeniem znajduje szacunek wśród swoich uczniów.

Podzielcie się w komentarzach Waszymi ulubionymi tytułami:)

Gotowi?

Nie da się, w otaczającej nas rzeczywistości, nie dostrzec pierwszych symptomów Świąt Bożego Narodzenia.

7EB177C9-2B44-4DF0-A81F-A154ED14402C

Choinki, jarmarki, piosenki, zapach piernika długodojrzewającego. Tylko Kevina w programie brak – ale nawet jeśli nikt nie zaplanował transmisji, to będzie musiał to zrobić, gdyż najwierniejsi fani małego bohatera ogłoszą bunt narodowy.

Dla mnie jako mamy, to ostatni moment na wyposażenie się w dwa niezbędne elementy tego czasu – lampion i kalendarz adwentowy.

01B5A858-CCFE-4436-8975-DE62A4F8A00D

Wybór owych gadżetów na rynku jest ogromny.   Sama nie wiem czy to dobrze, bo jak przekonać czterolatkę do tego, że tryskający różowymi barwami kalendarz adwentowy z wizerunkiem hello kitty nie jest najbardziej trafionym pomysłem..?

7121B84D-CAF5-489A-88ED-0546DACF2582

Poza sklepowymi propozycjami coraz częściej w domach goszczą lampiony i kalendarze adwentowe z cyklu DIY – zrób to sam. Ich wartość jest niepodważalna. Poza świetnym czasem spędzonym na wspólnym przygotowaniu, wartością jest wyjście poza szablonowe czekoladki wspomagające odliczanie do Wigilii.

W moim domu pojawią się czekoladowe kalendarze dla najmłodszych domowników. Wybiorę takie, które jednoznacznie kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Nie zabraknie tez innej formy odliczania czasu do 24 grudnia. Razem z Panem Mężem każdego dnia przygotujemy dla siebie nieczekoladowy odmierzacz czasu w postaci zadania, dobrego uczynku, fragmentu lektury czy też cytatu z Pisma Świętego. Adwencie – przybywaj 🙂

Poszukiwania niani to temat długi, trudny i dla mnie osobiście traumatyczny. Dlaczego?

Po pierwsze kto zajmie się lepiej maluchem niż babcia? ciocia? przyjaciółka? Po drugie wymagania, których lista jest nieskończona i porównywalna z marzeniami o księciu na białym koniu.. Po trzecie, wybór czegokolwiek kończę na drugim sklepie, drugiej stronie internetowej, jeśli tam nie znajdę to albo nie kupię owej rzeczy, albo ktoś to zrobi za mnie.. Pan Mąż to też wybór nr 2. 😂 Po czwarte, odpowiedzi potencjalnych niań na nasze ogłoszenie były, delikatnie rzecz ujmując, poniżej naszych oczekiwań.

Poszukiwania rozpoczęliśmy oczywiście w środowisku znajomych. Ale prawda jest taka, że nianie z polecenia są rozrywane, a terminy mają zaklepane do 2050 roku.

4A0A2492-F626-49A2-A666-51A9D9EC232E

Jak zatem znaleźliśmy naszą cudowną nianię? Na placu zabaw! Poznałyśmy się dzięki naszym maluchom, które wspólnie się bawiły. Ot, nic prostszego. Nie było castingów, bo nie musiało być. Ja stale podczas spotkań na placu zabaw widziałam jak Niania zajmuje się swoją ówczesną podopieczną. Zatem ja, Matka Polka pracująca mogłam spokojnie oddać się karierze naukowej.

1963544D-3316-4ABC-B53F-815FAAFBA49C

8527D9AF-26D8-47D6-A4C7-55762879CC86

Jakie są moje rady?

Jeśli szukasz niani, poszukiwania rozpocznij z dużym wyprzedzeniem. Unikniesz stresu, irytacji, niepokoju, które dziecko może przejąć od Ciebie.

Nie twórz listy miliona wymagań dla niani. Większość kwestii jest do omówienia i do ustalenia. Najważniejsze żeby niania była ciepła, otwarta i dawała poczucie bezpieczeństwa dzieciom.

Bądź otwarta. Niania ma wiele świetnych pomysłów, nowe, zdystansowane spojrzenie. Korzystaj z jej różnorakich doświadczeń.

I co najważniejsze dla nas Matek Polek współczesnych z wyrzutami sumienia, że wracamy do pracy, że się realizujemy – Niania nie jest konkurencją dla Ciebie. To że dzieci świetnie się bawią z nianią, są uśmiechnięte i szczęśliwe to największa zaleta!!

Kozaki w roli głównej

czarne

Od dwóch sezonów chciałam kupić sobie długie kozaki. To nie jest taka prosta sprawa, jeśli szukamy butów w dobrej cenie. U mnie był jeszcze jeden problem – szerokość cholewki. Uparcie szukałam wąskich, jednocześnie rozmiar 40, dramat! Oczywiście jeśli masz w kieszeni 400 zł, to idziesz i po prostu wybierasz, jeśli jednak masz tylko 150 zł to trzeba się mocno naszukać. Mnie po raz kolejny nie zawiódł niedawno odkryty sklep. Choć kozaki nie są dokładnie takie jak sobie wymarzyłam (miały być do pół uda) to spełniają cztery kluczowe wymagania: są wygodne, za kolano, wąskie i na moją kieszeń. A jak Wam się podobają?

kozaki

Jak zastanawiasz się czy kupić płaskie czy na obcasie, ja polecam na obcasie. Wybierz model ze stabilnym grubszym obcasem, dzięki temu komfort noszenia będzie większy, a nogi będą wyglądać na smuklejszą.

szal

kozaki – Gate

sweterek – Orsay

płaszcz – Bershka

szal – Reserved

spódnica – Orsay

 

 

Paryski jesienny szyk po naszemu

Dzisiejszy wpis będzie nie typowy, bowiem nie stylizacje tutaj są najważniejsze, a nasza pozytywna energia i zabawa modą do jakiej chcemy wraz z Marzeną Was zachęcić. Dwie stylizacje, dwa temperamenty i świetna zabawa. To nasz przepis na spędzenie zimnego, deszczowego jesiennego dnia. Może kogoś z Was zainspirujemy naszymi pomysłami. Wróćmy do tematu, paryski szyk czyli prostota, elegancja i nonszalancja w najlepszym wydaniu. Ideał, który chciałabym osiągnąć w sposobie ubierania się ale również w myśleniu o modzie.

dav

dav

 

szpilki – VICES

botki – H&M

spodnie – H&M

sukienka – Mohito

pasek – Mohito

torebka – Mohito

kapelusz- New Look

beret- Accessorize

płaszcz w kratkę – Oodji

płaszcz czarny – H&M

dav

Co wybieracie: beret, szpilki, cygaretki i płaszcz, a może kapelusz, sukienkę, botki (w komplecie z pięknie wyrzeźbionymi łydkami) i płaszcz?

 

 

 

 

 

Dylematy modowe modnej matki

O modzie w tym miejscu pisze Edyta. Jedynie i niepodważalnie. Zatem nie będzie to wpis modowy. Dziś ja, matka, wykładowca, instruktor pracujący z dziećmi, żona opowiem Wam o moich modowych dylematach.

B50D8CF1-C161-4A38-9BC1-1B3ACB9F04B4

Skąd te dylematy? No bo jak pogodzić strój wykładowcy, ze sportowym anturażem niezbędnym podczas zajęć z przedszkolakami, do tego wygodą w przemieszczaniu się między uczelnią, przedszkolem i domem (oczywiście komunikacją miejską) oraz strojem zachwycającym Pana Męża? Do tego włos zmierzwiony i kosmetyczka dość ubogo wyposażona w bibeloty. No i najważniejsze – na zegarze 23:00, pobudka o 5, a ja ciągle nie wiem co na siebie włożę.

B7CDF6B3-5E22-49E5-B26A-5F69E6CACD88

NIE DA SIĘ.

Sukienka i trampki? Spodnie, t-shirt i żakiet? Włosy upięte? Tusz do rzęs? Ok, ale niech to ktoś ogarnie za mnie.

Oczywiście daleka jestem od narzekania, że nie mam czasu, bo mam! Ale poświęcanie go na te wszystkie wybory, dobieranie kolorów, butów, kupowanie, przymierzanie jest bolesną dla mnie stratą.

Ubrania kupuję wtedy, kiedy muszę i szybko. Wchodzę, rzut oka, oto jest! Nie odkładam na wieszak żeby się zastanowić, a jeśli już to robię, to nigdy nie wracam po ową odwieszoną rzecz.

Strój zawsze dobieram tak, by było wygodnie. Szpilki do autobusu? – NIGDY. Make up? – RZADKO.

Oczywiście lubię od czasu do czasu wyglądać jak milion dolarów, która z nas nie lubi? Wysoka szpilka, sukienka, ułożone włosy, makijaż – TAK 🙂

dscn1439

Plany na przyszłość? Zarabiać miliony monet i mieć stylistkę. Jak już będę milionerką to jeszcze wykupię dietę pudekową – gotować tez nie lubię.